Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 maja 2013

KULISY ZŁODZIEJEWSKIE IX





W ZŁODZIEJEWIE ZNÓW KRADNIEMY CHWILE...

fot. Keit




PLAYFUL! - Oblicza gry

To muzyka, zabawa, aktorstwo, karty, szachy, czyli rozrywka. Motyw przewodni kwietniowego spotkania z Keit i Olą Hapką w Złodziejewie to spontaniczna opowieść o zadowoleniu, jakie daje świadoma gra. Jakie to uczucie, gdy dajemy się ponieść fantazji, ekspresji. Jak mieszanina odwagi oraz ryzyka aby sięgać po to, czego się chce? Manifest? Zabawa, adrenalina, która zamienia się w akt twórczy?  Dla każdego z osobna jest to zupełnie inaczej niezwykłe doświadczenie. Nauczmy się świadomie bawić plastyką i wymiarami komponowanej przez nas foto scenerii.

fot. Keit







INSPIRACJE

Zmierzmy się z czymś skomplikowanym, a nabierzemy pewności i lekkości w łatwiejszych sytuacjach.  Zabawa geometrią w kwadracie przez mieszanie rozmaitych wzorów i faktur to dla jednych zajmująca i relaksująca umysł zabawa, dla innych trud polegający na sporym wysiłku i skupieniu. Raz na poszczególnych elementach kompozycji, raz całościowo. Taka analiza, koncentracja na detalach i staranność w rozmieszczeniu planów ma dąży do zbudowania logicznej więzi między dominującą postacią i dominującym tłem. Choć komponowanie takich kadrów daje ciekawe efekty, składanie ich z kilku prostych ujęć to często dość mechaniczna część ustawiania planu i edycji. Playful to jedna z najbardziej dotąd przemyślanych i zaplanowanych prac autorki, ale nie pozbawiona spontaniczności. Miała być martwa, a jednak zaczęła żyć własnym życiem :)

PLAYFUL, fot. Keit


ORBITALIUM

Sesję z Olą rozpoczęliśmy od surowej przestrzeni Silosa. Nawet chmurny dzień narzucił konceptualne podejście do tematu.  Postać w czerwieni niby banalnie dominowała na tle chłodnej architektury, ale w takim otoczeniu chyba najtrudniej o aranżację związku logiczno-emocjonalnego między odważną stylizacją a tłem. Kto postawił na prostotę formy lub załamanie grawitacji, temu udało się znaleźć złoty środek. Zobaczmy, ileż w tej prostocie kryje się emocji :)

Seria ujęć wykonanych przez Dorotę opowiada historię lekko w nieco oniryczny, niewymuszony sposób.
Brawo!

fot. Dorota, edit: Keit
fot. Dorota
fot. Dorota

fot. Dorota

Selektywnie, drapieżnie i emocjonalnie. Trafiona zatopiona

fot. Agata Ch.
fot. Agata Ch.
fot. Agata Ch.


JAZZ CLUB

Niedawno podziemna sala przy komnacie księżniczkowej zamieniła się w kawiarnię pełną stylowych kanap, krzeseł i stoliczków. Każdy uczestnik miał za zadanie zaaranżować plan według własnego pomysłu, korzystając z artefaktów z wystroju wnętrza. W klimacie podziemi, Ola w tej stylizacji wydała mi się niczym gwiazda rocka z lat 80tych.

fot. Keit
fot. Jarek, edit: Keit
fot. Agata Ch., edit: Keit
Co widzi Corel - znajdź 10 różnic... :)


Obraz w Corelu jako bitmapa RGB odczytuje dane mniej kontrastowo, jest o kilka punktów rozświetlony i cechuje się inną głębią tonalną. Eksperymenty ze światłem czy teksturami przekładają się dzięki temu bardziej malarsko, łatwiej też o końcową spójność warstw (fill) i obiektów (zamiast warstw w rozumieniu PS).

Poniżej screen z fragmentu postprocessingu, w którym starałam się wydobyć postać z tła za pomocą kontrastu. Jednocześnie użyłam kilku filtrów kolorowych i systemowych (np. fill > color dodge) aby wyekstraktować maximum koloru czerwonego z detali. Dlaczego skóra jest zielona? Pod dalszą obróbkę całości w kierunku ciepłej tonacji pomarańczowej z takiej "androidowej" zieleni najłatwiej mi przejść w CPT bez utraty pigmentacji na czerwonych elementach, które tutaj chciałam zachować. Selektywne wydobycie koloru nie dałoby pożądanego efektu w tym przypadku, a proces koloryzacji trwałby dłużej.

fot. Keit
Poniżej dwa ujęcia z prawie dokładnie tego samego miejsca :)

fot/edit. Keit                                                                                                     fot. Jarek

Ciekawy eksperyment polegający na ograniczeniu do jednej stylizacji pozwolił na uruchomienie wyobraźni i bardziej przemyślany dobór scenerii dla naszej muzy. Gwoździem programu zostały karciane pończochy. Odważny i wcale niełatwy atrybut do aranżacji zagrał w kilku zupełnie odmiennych sceneriach, niejako zmuszając nas do poszukiwania odważnych kadrów i geometrycznych rozwiązań, miejsc o zróżnicowanej specyfice od najbardziej pasującego, przez absurdalny i surowy. A do karcianych pończoch co my tu mamy?. Nieśmiertelna czerwona sukienka. Ćwiczenie miało umożliwić zaprojektowanie odważnego kadru i potraktowanie postaci oraz jej otoczenia jak obcych sobie brył, którym wyobraźnia dopiero nada wzajemny stosunek, sens, przeznaczenie. Tworząc obrazy na bazie fotografii można w nieograniczony sposób wertować tła pasujące do postaci, czy postacie do tła, mając na uwadze perspektywę i światło. Decydując się na surową fotografię,
Chętne osoby mogły dodatkowo skusić się na własną stylizację. 

fot. Dorota

fot. Dorota


fot. Keit

TRAKTORZYSTKA

Najbardziej absurdalne miejsce, jakie znaleźliśmy dla naszej muzy to poczciwy Ursus. Ola chciała tapir, a ja traktor. Wspólnymi siłami osiągnęłyśmy szczyt kiczu, a co ciekawe - nikt nas od tego pomysłu nie odwiódł. Challenge accepted :) W karminowej sukni i  z tapirem rozwianym na wietrze wyglądała dość groteskowo na kole od traktora. Czy wybrnęliśmy? Nie wiem, ale nie poszliśmy tam po "zdjęcie dnia". Zresetowaliśmy umysły, no i mam różowy traktor ;)

fot. Keit

AUTOPORTRET 

Za każdym razem fascynuje mnie lęk przed autoportretem i keitopolisowymi rekwizytami. Najpierw myślimy o tym, czy się w ogóle sprawdzimy i czy wyjdzie nam cokolwiek, zamiast podejść do tematu na luzie. To podejście obnaża nasze twórcze lęki i słabości, a wystarczy odważyć się dobrze bawić i zaryzykować zrobienie z siebie głupka! Odrzucając ten lęk nie tylko się odstresujemy, ale prędzej coś ciekawego wyjdzie z naszej zabawy. Tak samo jest z każdą czynnością jakiej się podejmiemy, fotografowaniem, pozowaniem, stylizacją, czy obróbką - odrobina szaleństwa na pewno zdziałać może cuda.
Poniżej kilka ciekawych auto rozwiązań złodziejewiczów :)

Brawa dla Piotra za druidowego czeladnika, piękne ustawienie planów i rozmycia oraz za podjęcie ryzyka i wykorzystanie magicznej różdżki.

fot. Piotrek
fot. Agata
fot: Agata Ch., edit: Keit
fot. Jarek

BACKSTAGE


fot. Keit
fot. Jarek
Marek i jego tajemniczy stelaż, fot. Keit
Dorota, fot. Keit

Jarek, Arek, Agata i Agata :) , fot. Keit

fot. Piotrek

Modna w tym roku pacha :), fot. Jarek

fot. Agata Ch.


fot. Marek M.
Keit, fot. Piotrek

fot. Piotrek
Piotrek, fot. Jarek
Ewa, fot. Jarek
fot. Jarek
fot. Marek M.
fot. Marek M.
fot. Jarek



Serdecznie dziękuję za udział w zajęciach i świetną zabawę. Zachęcamy do nadsyłania waszych foto interpretacji :)


poniedziałek, 27 sierpnia 2012

KULISY ZŁODZIEJEWSKIE VII


W ZŁODZIEJEWIE KRADNIEMY CHWILE...

Grace, fot. Keit
D.I.S.C.O, fot. Keit



13 sierpnia 2012 podczas zajęć z Keit muzowała Paranoja - kobieta niezwykła, o wielu twarzach, skromna
i świadoma siebie, taktowna, pełna wrażliwości i cudownych kontrastów. Zdecydowanie i elastyczność, subtelność i pazur w grze, dominacja - uległość, oraz wiele innych emocji niczym struny instrumentu nastrojone melancholią. Agnieszka to skromna profesjonalistka, usoabiająca siłę ducha drzemiącą w filigranowym kobiecym ciele.
Dziękuję przeszachowo za cierpliwość!


Rozgrzewka z autoportretem

Melania, edit Keit

Nieprzypadkowa forma ćwiczenia, ponieważ autoportret uwrażliwia na istotne szczegóły, łatwe do przeoczenia podczas sesji zdjęciowej, takie jak: kompozycja i proporcje w kadrze, modelowanie światła, kreatywność w doborze formy, panowanie nad całością realizacji. Taka reżyseria portretu składa się z wielu współgrających elementów. Autoportret to próba odwagi w metaforycznym ujęciu stanu duszy, lecz także dobra okazja, aby poeksperymentować z  trudną sztuką fotografowania i wykazać się pomysłowością techniczną. Mamy zatem do czynienia z opowieścią o nas samych, naszych mocnych i słabych punktach. Problem i zagadka, zazwyczaj wiąże się z dużym wysiłkiem fizycznym, organizacyjnym i wymaga podejścia konceptualnego.  
A oto najciekawsze interpretacje autoportretowiczów :)

Blindness, fot. Mateusz
fot. Jakub
"don't fool with da hool" :) fot. Jakub
fot. Sebastian
fot. Kamila, edit: Keit

Improwizacje z Paranojką


fot. Keit, kreacja: Sebastian

Improwiacja, choć zakłada zdanie się na przypadek, w fotografii wymaga dodatkowej elastyczności, opartej na myśleniu obiektywnym. Buszujący w rekwizytach mają 10 minut na spontaniczną aranżację fotogenicznej kompozycji, w oparciu o szachowe pończochy. Nieustannie krzyżują się wątki fragmentarycznej rzeczywistości, widziane nieco inaczej przez każdą z 9 par oczu uczestników. 
Ćwiczenie sprawdza nie tylko umiejętność szybkiej adaptacji do zastanych warunków, pomaga także zrozumieć braki w organizacji pracy, nad którymi powinniśmy popracować i emocje pod presją, nad którymi można zapanować.
Poniżej pierwsze efekty i backstage.

fot. Mateusz
fot. Iza, retusz: Keit
fot. Bartek, kreacja: Kamila

Kilka słów o szacunku do modelki i rekwizytów...

Pamiętajmy o tym, aby już na początku spotkania stworzyć sympatyczną i komfortową atmosferę. W kreacji wizualnej jest to warunek udanej pracy zespołowej. Kultura procesu twórczego obejmuje także organizację pracy, to twórca znaleźć sposób na to, aby realizacja planu przebiegła pomyślnie. 

Modelka, choć w obiektywie staje się tworzywem artystycznym, pozostaje żywą i wrażliwą istotą także podczas sesji. Nie lekceważmy jej osobowości i samopoczucia, bo odbije się to na efektach naszej współpracy. Odnośmy się uprzejmie także do innych osób asystujących przy zdjęciach, chyba że zależy nam na tym, aby odwalili robotę lub zrezygnowali, zamiast zaangażować się z entuzjazmem w proces.
Zadbajmy również o to, aby muza czuła się zorientowana w naszej wizji i przedyskutujmy wspólnie możliwość wykonania trudnych ujęć. Nikt nie lubi być traktowany w sposób lekceważący lub ordynarny.
Modelka, która jest kobietą świadomą siebie i profesjonalistką może odmówić nam pozowania, jeśli uzna, że marnujemy jej czas.

Szanujmy także rekwizyty i wnętrza, których użyczono nam do sesji! Jeśli nie z profesjonalizmu, to ze strachu przed odszkodowaniem za zniszczenie mienia :) To artefakty, które nabierają magicznej mocy w obiektywie. Często rzeczy delikatne i kosztowne, wykonane ze szlachetnych materiałów i niepowtarzalne. Traktujmy je zatem tak, jak chcielibyśmy aby traktowano naszą własność. Jeśli brak nam pewności, czy nasz zamysł nie spowoduje szkody - zapytajmy właściciela o zdanie. Unikniemy w ten sposób niepotrzebnych przykrości i nieporozumień.

fot. Keit, kreacja: Kamila

THE CIRCUS JUST ISN'T THE SAME WITHOUT YOU


O grupowym wychodzeniu z siebie :)




O dominacji i uległości


fot. Keit
Iniemamocna, fot. Keit

Tym razem, Silos zwany Orbitalem posłużył jako plener dla dwóch przeciwstawnych stylizacji, w jakie wcieliła się Aga. Pierwsza grupa wybrała dominację, druga uległość. Ciekawe efekty dało m.in fotografowanie z chuchaniem na obiektyw oraz przez plastikową folię. Dostrzegamy fakt, że
Poniżej pierwsze efekty i backstage.



fot. Melania
fot. Sebastian
fot. Kamila
fot. Iza
fot. Bartek

fot. Kasia
fot. Keit
fot. Jakub
fot. Melania
fot. Keit
fot. Mateusz
fot. Sebastian

fot. Keit
fot. Jakub
fot. Keit
fot. Sebastian


Odnajdywanie tekstur w otoczeniu - może się przydać, aby poczarować z obróbką :)





fot. Jakub
fot. Kamila
fot. Keit

More Backstage :)

fot. Keit
Jakub i Mózg, fot. Keit
Iza, fot. Mateusz
Mateusz, fot. Keit
Wizje Kamili, fot. Keit
Kasia i jej Gargulec :), fot. Keit
...z Gargulcem,  fot. Keit
Jakub, fot. Mateusz
fot. Keit


Serdecznie dziękuję wszystkim za aktywność na zajęciach oraz życzę wielu sukcesów w kreowaniu oryginalnych portretów. Czekamy na Wasze prace. :)


Zachęcamy do zapoznania się z kalendarium warsztatów "Wiele dróg - Jedna Pasja"


KEIT, SJSW